10 lut 2016

WALENTYNKOWY MANICURE

Idąc walentynkowymi kroczkami, a właściwie krokami, bo dzień zakochanych już w niedzielę, przygotowałam dla Was dwie propozycje walentynkowego manicure. Możecie zrobić go hybrydami lub zwykłymi lakierami, a samo wykonanie raczej nie powinno Wam sprawić problemu. Noo chyyba że macie dwie lewe ręce, to lepiej zgłosić się do kogoś, kto ma jeszcze tą prawą ;)
W mojej skromnej kolekcji pojawiło się kilka nowych kolorków: 026 My Love (ma w sobie mieniące się drobinki, czego niestety nie udało się uchwycić na zdjęciach, ponieważ robiłam je mikrofalówką - wybaczcie), 012 Pink Cherry (od teraz mój kolor nr 1) oraz niezastąpiony 032 Biscuit, który możecie użyć samodzielnie, ale również jako bazę pod wzoki, ombre i inne udziwnienia. Semiac mnie naprawdę rozpieszcza ;)
Słyszałyście już o nowości od Semilac? Mianowicie o bazie witaminowej (KLIK)? Jeśli nie - to jak najszybciej zamawiajcie, bo uratuje niejedne paznokcie. Zawiera witaminę E oraz B5, która podwójnie chroni warstwy paznokcia przed zniszczeniem. Dla mojej lichej płytki jest to strzał w dziesiątkę. Zazwyczaj hybryda trzymała mi się krótko ze względu na złą kondycję moich pazurków, a dzięki tej bazie trzyma się już 10 dzień (to naprawdę długo jak dla mnie).
Poniżej znajdziecie moje propozycje na walentynkowy manicure. Pamiętajcie, że nawet klasyczna czerń nada się na tą okazję, a nawet jest wskazana. Jeden manicure nawiązuje bezpośrednio do dnia zakochanych, a drugi jest alternatywą dla osób którzy nie przepadają za serduszkami itp.
PINGWIN MANICURE
PINGWIN MANICURE

------> INSTAGRAM

A Wy jaki manicure planujecie sobie zrobić na Walentynki?




4 komentarze:

Miło mi gościć Cię na blogu.
Jeśli podoba Ci się post - zaobserwuj, by być na bieżąco.
Dziękuję za każdy komentarz ;)